„Starolasy” – ciche moratorium na polskie drewno.
19 listopada 2025Ministerstwo Klimatu i Środowiska uruchomiło „społeczną akcję wyznaczania starolasów”, w ramach której każdy, kto uzna się za przyrodnika, może zgłosić obszar leśny na podstawie zaledwie trzech zdjęć. Rodzi to poważne wątpliwości dotyczące rzetelności i wiarygodności całego procesu. Mimo to zgłoszenia mają realnie wpływać na decyzje o wyłączaniu kolejnych terenów z prowadzenia gospodarki leśnej, co stawia pod znakiem zapytania odpowiedzialność takiego postępowania.
Sytuację można porównać do fikcyjnego scenariusza, w którym mieszkańcy Podkarpacia wyznaczaliby w Warszawie strefy całkowitej ciszy i zakazu ruchu samochodowego wyłącznie na podstawie zdjęć i własnego przekonania, że „tak będzie lepiej”. Albo do sytuacji, w której osoby mieszkające setki kilometrów od wybrzeża decydowałyby o wyłączaniu części portów z działalności gospodarczej, kierując się jedynie kilkoma fotografiami. W każdym takim przypadku kluczowe decyzje – wymagające wiedzy ekspertów, analiz i danych – zostałyby podejmowane w sposób całkowicie uznaniowy. Tak samo wygląda dziś proces zgłaszania starolasów.
Tymczasem Komisja Europejska jednoznacznie definiuje, czym są starolasy. To obszary, na których dominują naturalne procesy ekologiczne, a działalność człowieka nie wpływa na strukturę lasu. Oznacza to, że zdecydowana większość drzewostanów w Polsce, które były i są użytkowane gospodarczo, co do zasady nie spełnia kryteriów starolasów. Historia lasu, sposób prowadzenia gospodarki, dawne cięcia, przebudowy czy wprowadzane gatunki – wszystko to stanowi kluczowe elementy oceny, których nie da się ustalić na podstawie… trzech fotografii.
Mimo tych wytycznych, coraz więcej obszarów zarządzanych przez Lasy Państwowe jest zgłaszanych jako starolasy. Dzieje się to bez weryfikacji historii użytkowania lasu, bez sprawdzenia zgodności z kryteriami Komisji Europejskiej, a przede wszystkim bez uwzględnienia konsekwencji wyłączeń dla rynku drewna oraz dla branż opartych na stabilnym dostępie do surowca. Decyzje podejmowane w ten sposób niosą za sobą realne skutki gospodarcze: pogłębiający się deficyt drewna, jedne z najwyższych cen surowca w Europie, zagrożenie ciągłością produkcji w firmach sektora drzewnego oraz ryzyko paraliżu wielu gałęzi przemysłu.
Ochrona przyrody jest wartością fundamentalną, ale powinna być prowadzona w sposób odpowiedzialny, profesjonalny i oparty na rzetelnych danych. Improwizacja nie może zastępować wiedzy ekspertów ani obowiązujących procedur. Starolasy powinny być wyznaczane na podstawie pełnych analiz przyrodniczych, weryfikacji historycznej, oceny wpływu na gospodarkę oraz realnej zgodności z kryteriami europejskimi. W przeciwnym razie, zamiast chronić środowisko, możemy doprowadzić do poważnych i długotrwałych strat zarówno dla natury, jak i dla gospodarki.
Ochrona przyrody wymaga powagi, precyzji i przestrzegania prawa – nie działań opartych na subiektywnych odczuciach i kilku zdjęciach.
Red. Piotr Garstka