EUDR – miliardowe koszty dla europejskiego przemysłu drzewnego
21 sierpnia 2025Szacunki dotyczące kosztów wdrożenia rozporządzenia EUDR jasno pokazują, że przed europejskim przemysłem – w tym sektorem leśno-drzewnym – stoją ogromne wyzwania finansowe. Według oceny Komisji Europejskiej, wyrażonej w oficjalnym impact assessment, koszty implementacji nowych wymogów mają sięgnąć nawet 2,6 mld euro rocznie.
To nie są liczby oderwane od rzeczywistości. Organizacje branżowe z Europy Środkowej, sygnatariusze Deklaracji Praskiej, potwierdzają te szacunki, wskazując, że łączny ciężar finansowy dla firm będzie liczony w miliardach euro. Podobne wnioski płyną z badania przeprowadzonego w Finlandii – tamtejsze przedsiębiorstwa musiałyby ponieść ok. 140 mln euro kosztów początkowych i dodatkowo 49 mln euro rocznie na utrzymanie wymaganych systemów zgodności.
Problemem nie są wyłącznie koszty. Minęły ponad dwa lata od przyjęcia rozporządzenia, a Komisja Europejska wciąż nie przedstawiła spójnego i praktycznego modelu jego implementacji. Dotychczasowe wytyczne i dokumenty FAQ nie zmniejszyły obciążeń biurokratycznych i nie zapewniły przedsiębiorstwom pewności prawnej. W efekcie firmy pozostają w stanie niepewności, a jednocześnie muszą liczyć się z ogromnymi nakładami finansowymi, które mogą znacząco osłabić ich konkurencyjność.
Cel EUDR – zatrzymanie globalnego wylesiania – jest ważny i zasługuje na poparcie. Jednak w obecnym kształcie rozporządzenie staje się narzędziem obciążania legalnie działających przedsiębiorstw, zamiast realnie eliminować nielegalny handel drewnem. W Europie nie występuje problem wylesiania – powierzchnia lasów i zasoby drewna od lat systematycznie rosną. Tymczasem miliardowe koszty, które mają ponieść europejskie firmy, nie przekładają się na wzmocnienie kontroli nad faktycznymi źródłami nielegalnego surowca.
Trudno zaakceptować fakt, że tartaki pracujące wyłącznie na surowcu z Lasów Państwowych, produkujące tarcicę na rynek unijny, miałyby podlegać tak restrykcyjnym regulacjom. Zakłady te nie mają żadnego związku z procederem nielegalnego obrotu drewnem ani globalnym wylesianiem. Mimo to muszą liczyć się z dodatkowymi kosztami i obowiązkami administracyjnymi, które nie mają uzasadnienia w realiach rynkowych.
Zamiast usprawniać i egzekwować istniejące mechanizmy kontroli, EUDR w obecnym kształcie generuje gigantyczne wydatki po stronie przedsiębiorstw – wydatki, które w żaden sposób nie przyczyniają się do zwiększenia skuteczności walki z nielegalnym handlem drewnem. Problemem nie jest brak narzędzi, lecz brak ich właściwego stosowania przez odpowiedzialne służby.
Red. Piotr Garstka